• Wpisów:222
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:21
  • Licznik odwiedzin:37 029 / 2870 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziś mija miesiąc odkąd Fifi jest z nami, dziś też M. poszedł do pracy po miesięcznym urlopie. Hubi został dziś ze mną i Fifim w domu bo ma jeszcze trochę katar. Myślałam że będzie ciężko bo ostatnio Hubi przechodzi sam siebie, ale był dziś bardzo grzeczny.

Teraz dzieciaki śpią, także mam chwilę dla siebie bo mąż udał się do sąsiadów na piwko. Także chwilo trwaj
 

 
Od soboty byla u nas moja mama troche nam pomoc, dzis przyjechal po nia moj brat. Przywiozl prezenty dla chlopakow pogadalam z nim i bedzie chrzestnym Fifiego. Takze ulga ze juz mam to z glowy teraz trzeba zamowic lokal, kosciol i schudnac z 10kg;p
 

 
16.08 o 14:20 urodziłam wyczekiwanego Filipka, w czwartek byliśmy już w domu. Hubi po pobycie w szpitalu był na mnie zły że mnie nie było, ale od wczoraj już jest lepiej. Hubi generalnie zachwycony braciszkiem, głaszcze go, chce wozić wózkiem, tylko nie do końca w swoih ruchach jest delikatny, ale myślę że z czassm będzie lepiej.

Mały to cyckownik, siedzi większość dnia na cycku ale w nocy śpi pięknie i budzi się tylko dwa razy ( hubi chyba dopiero niedawno tak spał).

Zapowiada sie że będzie fajnie, poza tym że po porodzis zeszło mi tylko 8kg także coś czuję że będzis ciężko powrócić do dawnej figury
 

 
M. z małym pjechali do sąsiadów pobawić się z dzieciakami. Nie ma ich już z godzinę i nie wiem co mam ze sobą zrobić jest taki spokój;p obejrzałam serial i siedze i się nudzę. Za godzinę pewnie przyjadą rodzice i będzie po spokoju...
 

 
Termin mam na jutro i pon, nadal cisza a juz robilam chyba wszystko, ale najgorzze jest to ze od paru dni dzwoni do mnie ciagle mama, ojciec i jeszcze babcia i ciagle pytaja jak sie czuje i czy rodze. Poprostu mam tego dosc! Dodatkowo jutro rodzice przyjezdzaja na dwa dni ( mieszkaja 160km od nas) bo nie byli na hubiego urodzinach i jak mysle o tym to juz mi slabo

Ale i tak najlepszy tekst mojego ojca dzis: a jak sie cos zacznie dziac to jak sobie poradzicie na tej wsi przeciez wszedzie daleko - do szpitala jade max 20min.
  • awatar MusicItsMyLife: trzymam kciuki!
  • awatar Chodzący anioł: Strasznie stresujące. Ja już później nie odbieralam tel. Jak rodzina mówiła mi o wywoływaniu porodu i kazdy wiedział lepiej niż lekarz ;) Wdech i wydech. To wasze ostatnie 5min tylko dla Was :))
  • awatar Rudy Anioł: O ja juz czekam na maluszka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Chce juz urodzic! I tyle w temacie...
  • awatar truskawa23: @thrielle: Termin mam na niedz, ale jak nic się nie będzie działo to dopiero tydzień później mam się stawić do szpitala. Nadal liczę że rozkręci się przed tp jak z pierwszym synkiem.
  • awatar Chodzący anioł: jak tak mówiłam to za kilka dni już wylądowałam w szpitalu. Szczęśliwego rozwiązania i szybkiego porodu ;)
  • awatar thrielle: Ile jeszcze zostało?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mały zasnął po obiedzie to mogę coś napisać

2 latka skończy dopiero w poniedziałek 8.08, ale że ja mam blisko termin porodu to postanowiłam że zrobimy w ostatni weekend lipca - żeby było bezpiecznie

Tort robiła koleżanka która nam piekła ciasta na wesele, chrzciny - był dobry i super wyglądał


Trochę się bałam przed że wszystkiego nie ogarnę, ale jakoś daliśmy radę. Jedzenie niby nie było dużo, ale prawie nic nie poszło bo było gorąco i dorośli latali za dzieciakami. W sumie było 8 dorosłych i 7 dzieci, następnego dnia przyszli jeszcze teściowie i znajomi którzy mieli wesele akurat w dniu imprezy.
Zdjęć właściwie żadnych nie mam bo nie było czasu na robienie.
Tu szczęsliwy solenizant - dostał tyle prezentów że był w lekkim szoku na początku;p


Prezenty:





Dwie duże koparki - którymi wszystkie dzieciaki było zachwycone - bawi się nimi codziennie w naszej prowizorycznej piaskownicy

Oprócz tego jest jeszcze namiot z tunelem i mały fotelik do siedzenia ale nie mogę odszukać zdjęć.

Urodziny jak dla mnie udane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Zostal mi wlasciwie tydzien do terminu a tu nadal cisza, wczoraj troche kosilam trawe zeby cos ruszyc niestety nadal nic. Mogloby cos ruszyc w ten weeekend, bo jakos tak coraz ciezej. Cos bym posprzatala czy pomyla okna jakies ale przy malym nie moge ostatnio nic zrobic.

W poprzedni weekend robilismy urodz malego, dostal tyle zabawek ze w najblizszym czasie nic mu nie bede kupowac. Tyle ze niby sie nimi bawi ale po chwili traci zapal
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ale ten czas szybko leci, kiedyś jakoś bardziej chciało mi się pisać ale teraz chyba za leniwa jestem i tylko podczytuję jak kiedyś.

Zaraz zacznę 38tydz, więc powoli wypatruję porodu. Choć jeszcze wszystko niezorganizowane. Dostałam już skierowanie do porodu, go gin zaraz ucieka na urlop.
Czeka mnie jeszcze wyciągnięcie wózka i popranie go, łóżeczko też wypadałoby niedługo złożyć.

Czekam jeszcze aż rodzice mi przywiozą gondolę do drugiego wózka i na fotelik, pożyczyliśmy od znajomych niby ale ja chciałam jednak mieć swój który przy okazji pasowałby mi do wózka.

Plus wielkimi krokami zbliżają się 2 urodziny Hubiego, planuję zrobić je w następny weekend. To byłoby tylko dla chrzestnych i znajomych ale i tak jak policzyłam to z dzieciakami i nami wychodzi mi 17osób;/ Także nie wiem jak to ogarnę, abym nie urodziła w trakcie
 

 
Byłam dziś na wizycie u ginka, mały waży już 2050gram Nie wiem czy to dużo/mało ale lekarz coś przebąkiwał że chyba mnie umówi na cesarkę więc chyba dużo. Oczywiście na wstępie powiedział że ma urlop aż do daty porodu, więc jeśli byłaby cesarka to napewno po 16sierpnia, ale mam nadzieję że dzieć będzie mały i wykluje się sam wcześniej
 

 
Jednak Pan od mebli przyjechał dziś rano i montują szafy, garderoba już jest Trochę się wydaje mniejsza niż myślałam, ale generalnie wydaje mi się że jest spoko.

Szafa w wiatrołapie się montuje - także czeka mnie weekend układania ubrań.
 

 
Poprosiłam wczoraj M. żeby kupił mleko dla małego. Nawet napisałam jakie dla przypomnienia. No i co, przyjeżdża z pracy i niesie w ręce dwa litrowe mleka łaciate;/ No ręce opadają...

Nie wiem jak można nie umieć kupić czegoś z kartki;/

Dziś popołudniu przyjeżdża Pan zrobić mi półki w garderobie Nareszcie będzie gdzie upchać te wszystkie szmaty które mamy

Tak poza tym to juz 32tydzień!
 

 
Bylam dzis w Rzeszowie cos tam pozalatwiac podczas gdy maly w zlobku. Zostawiam go raczej na 5h wiec zanim dojade do Rzeszowa i spowrotem to tego czasu jakos malo mam.

Udalo mi sie wstapic na szmate, dzis nowy towar, bylam godzine po otwarciu. Widzialam sporo fajnych rzeczy w koszykach innych, ale mi tez udalo sie cos kupic. Wyszperalam kilka rzeczy dla malenstwa i buty do chodzenia przy domu dla hubiego

Zobaczymy czy da je sobie nalozyc, bo z tym ciezko. Ma jedne ulubione i wszystko inne jest be. Tak samo bluzy rozpinane, w zyciu nie chce w nich chodzic. Pocieszam sie tym ze moze drugi bedzie chcial w nich chodzic
 

 
Jednak internet to luksus, przez ostatni miesiac wlasciwie go nie mialam. Dodatkowo jakis czas temu zepsul nam sie wzmacniacz zasiegu gsm, wiec zasiegu w domu takaze nie bylo. Takie uroki mieszkania w polu;p

Wczoraj mezu zakupil antene na dach do neta i smiga
Takze wreszcie dostep do swiata.

Co u nas?
Maly sie zlobkuje, byl co prawda chory i wlasciwie ciagnie sie za nim katar caly czas teraz ale jest szczesliwy ze tam chodzi. Zaczal wiecej gadac, ladnie sam sie bawi, latwiej sie z nim dogadac
Malzon wrocil do nas i pracuje, a raczej leniuchuje tutaj na miejscu

Ja w tym tygodniu zaczelam juz 27tydzien, czas szybko leci - zaraz sie okaze ze bedzis porod, a ja jednak troche w czarnej dupie ze wszystkim;/
Powoli musze ogarnac wssystkie rzeczy niezbedne dla maluszka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Maly od piatku zaczal chodIc do zlobka, wszystko fajnie, panie mowia ze grzeczny, ale w domu pokazuje mocno pazurki. Ciagle kaze sie nosic przeze mnie inni sa be, ryczy, odstawia cyrki itp. Wczoraj mial kryzys przed wejsciem i dzis tez plakal, nie chcial isc.

Mam nadzieje ze szybko mu przejdzie, plus to noszenie mnie wykancza przy duzym brzuchu.

Wogole to brzuch mam gigantyczny, czuje sie jakbym miala juz urodzic a to dopiero 22tydz.

Dzis i jutro maz ma urlop i jest z nami. Jeszcze tylko 2tyg i koniec delegacji. Czekaja nas zmiany bo mezu bedzie pracowal wreszcie pod domem. Strasznie sie z tego powodu ciesze
  • awatar My little world: Fajnie, że będziesz miala meza blisko :)
  • awatar Lovely Mess: Pamiętam, jak ja histeryzowałam z akażdym razem w przedszkołu - po jakimś czasie mi przeszło :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj mialam dlugo wyczekiwane usg polowkowe. Miala byc Zosia a bedzie drugi siusiak. Czuje sie zawiedziona bo tak bardzo chcialam miec coreczke, teraz przeraza mnie mysl ze bede kiedys w 3ciazy zeby miec ta upragniona corke...

Przed wizyta bylam na zakupach po pampersy dla malego i jakas pani proponowala mi zabiegi wyszczuplajace. Mam juz taki brzuch ze widac ze to ciaza a nie grubosc, a przynajmniej tak mi sie wydawalo.

Nie mam humoru i chec na zakupy calkiem odeszla w koncu mam wszystko po synku...
  • awatar PingerowaChudzinka: ciesz się, że jest i to ,że zdrowe! inne marzą by mieć chociaż jedną ciąże donoszoną
  • awatar mama razy dwa: Z jednej strony duzl zaoszczedzisz bo beda ubranka pp starszym synku ale z drugiej to toskonale Cie rozumiem... Jeszcze wszystko moze sie zmienic- roznie to bywa :)
  • awatar Rudy Anioł: Agus ciucszkki masz a ww trzecia ciaze razem bedIemy naa corke czekac:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cos ostatnio nie mam humoru, wszystko mnie denerwuje, a jeszcze jak zobacze swoj stan konta to plakac mi sie chce. Powinnam dostac wyplate od mojego pracodawcy za styczen, ale nie oszukujmy sie nie zaplaci mi bo jak to stwierdzil nie ma kasy...

Od zusu to nie wiem kiedy dostane moze w kwietniu bo to za luty a 60dni minie dopiero po swietach.

Takze ten jestem super szczesliwa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niestety nadal nie znam płci, tym razem była pępowina między nogami;/

Mam nadzieje ze po świętach na połówkowym się już okaże co i jak, wtedy wreszcie napadnę na sklepy bo mam ogromną potrzebę coś kupić

Zbliżają się święta, co robicie do jedzenia. Bo wyjdzie że na pewno w jeden dzień będziemy w domu siedzieć więc muszę coś przygotować tylko co.
 

 
Dziś Hubi poszedł pierwszy raz do żłobka na dłużej bo od kwietnia już mamy miejsce. Wstępnie chciałam żeby został od 8 do 13, czyli po obiedzie miałam go zabrac, w razie czego panie miały dzwonić. Wypatrywałam telefonu, a tu nic. Odebrałam małego o 13, panie mówiły że był grzeczy obiadek zjadł
Jak po niego przyszłam to odrazu do mnie przyleciał i prawie się rozpłakał, w sumie ja prawie też. Jestem z niego taka dumna.

Jak wracaliśmy to zasnął w foteliku i teraz śpi.
Jeszcze dziś czego go wizyta u cioci bo mam popołudniu wizytę u ginekologa, może w końcu poznam płeć
  • awatar truskawa23: @paatusia: to zalezy kiedy, zazwyczaj nie, ale teraz widac byl bardzo zmeczony bo dal sie nawet rozebrac z butow i kurtki na spiocha;)
  • awatar paatusia: Dasz radę przenieść go z samochodu do domu bez pobudki?! U nas nie ma mowy!
  • awatar Mamusia34: Dzielny chłopczyk :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak pisałam wcześniej małemu przybyło trochę ciuchów, gdyż właściwie z wiekszości już powoli wyrasta i potrzebne nam też będą do żłobka. Większość rzeczy z sh, kilka rzeczy mały dostał od mojej mamy












Znalazło się też coś dla bąbelka, nadal nie znam płci, ale strasznie spodobały mi się te spodenki i musiałam je wziać


Mały dostał także nowe zabawki, bo ostatnio strasznie interesuje go układanie takich puzzli


p.s. Proszę nie patrzeć na pomięte ciuchy, w rzeczywistości nie wyglądały na 'aż' tak pomięte;p
 

 
Jakos nie mam weny zeby cos napisac;/

W ten weekend dziecko wybawilo mi sie za wsze czasy na sali zabaw plus u dziadkow na imieninach.

Niestety rozlaka z M. daje coraz bardziej znac, maly wogole nie da sie uspic nikomu innemu procz mnie wiaze sie z tym takze wstawanie w nocy, tylko osoba ktora usypia jest tolerowana przez malego przy pobudkach.

W ostatnim miesiacu odkupilam malego w duzo ciuchow, wreszcie kupilismy buty na wiosne i cos tam zabawkowego.

Dzis w nocy snilo mi sie ze wlasnie urodzilam;p najsmiesniejsze jest to ze bylo to tak jakby teraz w 18tyg a dziecko bylo jak z 40tyg;p ale najwazniejsze ze we snie nie bolalo, wiec to moze sie spelnic
 

 
Taka sytuacja: mialam ostatnio te krwawienia, tesciom powiedzielisny bo sa na miejscu zreszta jak jechalam na IP to zostawilismy tam malego. Rodzicom moim (mieszkaja daleko ode mnie) nic nie mowilam bo nie chcialam ich martwic zwlaszcza ze juz jest ok.

Moja mama przyjechala w weekend i dzis niespodziewanie wpadli tesciowie, chwile siedza i tesciowa wypala a powiedzialas mamie o tych krwawieniach.

No i niezreczna cisza, super tak glupio mi sie zdobilo ze szok.
Oj teraz to moja noga u nich napewno dlugo nie postanie, nie wiem co ona sobie myslala. Jakos nie podpadali mi zbytnio ale teraz mam uraz.
 

 
Mama ma ferie wiec przyjechala mnie troche odciazyc

Dzis rano udalo mi sie wyskoczyc na badania krwi( o matko ile ludzi bylo).
Korzystajac z okazji poszlam zrobic zakupy i oczywiscie znow wydalam majatek ale kupilam pare rzeczy.

Zapas mleka w rossmannie bo jednak tam za 34zl wiec taniej niz w tesco, poduszke i poszewki na posciel Hubiego i dla siebie adidasy

Zajrzalam jeszcze na szmate, bylo 50% ale bylo tyle ludzi ze chwile polazilam i wyszlam bez niczego.

Popoludniu jade podgladnac maluszka, moze pokaze co ma miedzy nozkami
  • awatar MamaAntosia: no ciekawe, co tam między tymi nóżkami :) :D a z zakupami tak jest, jak już człowiek się wybierze to wyda mnóstwo kasy i sam nawet nie wie na co :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziewczyny donosze ze Mleko NAN w tesco na promocji za 39,99zl. Kupilam jedno opakowanie, ale chyba jeszcze zrobie zapas bo idzie tego u nas sporo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Co za pogoda, nic mi sie nie chce. Zimno i w dodatku jeszcze leje, znowu bedzie bloto wokolo domu.

Nastroj taki ze siedze na kocu przyklejona do grzejnika, nawet obiadu nie chce mi sie robic.
  • awatar Paulin: U mnie to samo, na szczęście obiad z wczoraj mam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pojechalabym tak spontanicznie nad morze, wlasciwie to wyjazd nad morze chodzi za mna juz bardzo dlugo.
Sa tylko przeszkody: niechetny maz oraz ilosc km, chyba z 800;/
  • awatar MusicItsMyLife: też mam tak daleeeko buuu :/
  • awatar MamaAntosia: trochę daleko :) ja też bym pojechała, ale gdy będzie cieplej :)
  • awatar Paulin: Też bym pojechała, dużo bliżej mam, ale taka podróż to jednak męczy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
M. Wczoraj pojevhal bo dzis maja wyjazd z firmy na narty. Takiemu to dobrze. Lekarz mi powiedzial zeby sie nie martwic tylko uwazac na siebie. Nastepna wizyta za tydzien, moze w koncu powie mi jaka plec.

Wczoraj Hubi skonczyl 1,5roku. Jeszcze niedawno byl niemowlaczkiem, a zaraz bedzie starszym bratem

Moze cos polecacie, jakas zabawke bo chcialam mu kupic cos nowego.
 

 
Robilam wczoraj wpis, wydawalo mi sie ze sie dodal, ale go nie ma;/
  • awatar seleijhe: Pinger chyba nieco wariuje. Mi licznik stanął w miejscu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
M wzial sobie jutro wolne i ja na spokojnie pojade do swojego lekarza. Troche jest lepiej ale nie do konca, mam nadzieje ze powie ze bedzie juz lepiej z kazdyn dniem.
 

 
W ciazy z hubim bylo supr nic mi nie dolegalo, nie mialam zadnych problemow, przeszla wzorowo. Niestety z ta jest calkowicie inaczej, ostatnio juz zaczelam lepiej sie czuc, mdlosci przeszly i nagle zaczelo sie krawienie, nie takie male. Zadzwonilam do swojego lekarza i mnie postraszyl kazal jechac na izbe.
Bylam z dzieckiem wszystko ok, lekarz ktory mnie przyjmowal byl jakis dziwny mowil ze to moze lozysko zaczepia o szyjke i dlatego krwawie. Zapytal czy chce sie leczyc w domu czy w szpitalu, dodal ze grypa panuje na oddziale. Przestraszylam sie ale wybralam dom, dostalam leki na podtrzymanie. Szczerze to jestem przerazona, bo jednak jestem sama a M. Tylko w weekendy. Jak do pon mi nie przejdzie to ide do swojego lekarza i zobacze co powie. Szkoda ze ferie dopiero za tydz bo miala mama przyjechac i mi pomoc
  • awatar MamaAntosia: Będzie dobrze, trzymam kciuki :* Uważaj na siebie Kochana :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›